Masz pytania? Zapraszamy do kontaktu! Contact icon 1 Contact icon 2
bomba-klimatyczna

Gaz jako „bomba klimatyczna”

Raport ostrzega przed konsekwencjami inwestycji w LNG

Według najnowszego raportu organizacji Reclaim Finance, globalna fala inwestycji w infrastrukturę gazową może stanowić jedno z największych wyzwań dla polityki klimatycznej w nadchodzących dekadach. Analiza wskazuje, że projekty związane z terminalami LNG, których wartość przekracza 200 miliardów dolarów, grożą emisjami porównywalnymi do tych generowanych przez wszystkie elektrownie węglowe na świecie.

Dynamiczny rozwój infrastruktury LNG

W ciągu ostatnich dwóch lat zakończono budowę 8 terminali eksportowych oraz 99 terminali importowych LNG, co zwiększyło globalną zdolność eksportową o 7% i importową o 19%. Do 2030 roku planowane jest uruchomienie kolejnych 156 obiektów, w tym 63 przeznaczonych do eksportu i 93 do importu.

Rozwój ten napędzany jest kilkoma czynnikami: przechodzeniem z węgla na gaz w krajach rozwijających się, geopolitycznymi konsekwencjami wojny w Ukrainie oraz dążeniem państw do dywersyfikacji dostaw energii. Choć gaz ziemny często przedstawiany jest jako paliwo przejściowe, pozwalające ograniczyć uzależnienie od węgla, w praktyce jego wpływ na klimat pozostaje poważnym problemem.

Problem metanu i niedoszacowane emisje

Kluczowym zagrożeniem związanym z infrastrukturą gazową są wycieki metanu, który ma znacznie większy potencjał cieplarniany niż dwutlenek węgla. Według szacunków amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, ok. 1% wydobywanego gazu i ropy ulatnia się do atmosfery. Naukowcy podkreślają jednak, że te wartości są zaniżone i nie oddają pełnej skali zjawiska.

W historii znane są przypadki wycieków o ogromnej skali. Jednym z nich był incydent z 2015 roku w Kalifornii, gdy w ciągu czterech miesięcy do atmosfery przedostało się niemal 100 tys. ton metanu. Z kolei w 2021 roku platforma wiertnicza w Zatoce Meksykańskiej w niecałe trzy tygodnie uwolniła 40 tys. ton tego gazu.

Perspektywa globalnych emisji

Reclaim Finance szacuje, że do końca obecnej dekady terminale LNG mogą wygenerować nawet 10 gigaton gazów cieplarnianych. To poziom niemal równy rocznym emisjom wszystkich elektrowni węglowych na świecie.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzega przed ryzykiem nadpodaży LNG, która może obniżyć ceny gazu i tym samym spowolnić rozwój technologii odnawialnych. Z analiz IEA wynika, że globalne moce produkcyjne LNG mogą wzrosnąć o prawie 50% do 2030 roku, znacznie przewyższając prognozowany popyt w każdym z rozważanych scenariuszy.

Konsekwencje dla polityki klimatycznej

Inwestycje w LNG stają w sprzeczności z deklaracjami instytucji finansowych, które oficjalnie zobowiązały się do realizacji polityki „net zero”. Raport wskazuje, że żaden z największych banków nie posiada jasnej polityki ograniczającej finansowanie nowych projektów LNG. Oznacza to, że wsparcie finansowe płynie mimo świadomości konsekwencji dla realizacji Porozumienia Paryskiego.

Eksperci podkreślają, że kontynuacja obecnego trendu może uniemożliwić ograniczenie globalnego wzrostu temperatury do poziomu poniżej 2°C względem ery przedindustrialnej. Nadmierne uzależnienie od gazu jako „paliwa przejściowego” może okazać się barierą dla rozwoju czystych technologii.

Specjaliści wskazują, że konieczne jest przekierowanie inwestycji z sektora LNG na rozwiązania rzeczywiście wspierające transformację energetyczną. Wśród priorytetów wymienia się rozwój energetyki wiatrowej, słonecznej i geotermalnej, zwiększenie efektywności energetycznej oraz inwestycje w technologie magazynowania energii.

Długofalowe bezpieczeństwo energetyczne i stabilność klimatyczna wymagają reorientacji polityki inwestycyjnej. W przeciwnym razie obecne decyzje mogą utrwalić model energetyki opartej na paliwach kopalnych, co będzie równoznaczne z osłabieniem globalnej walki z kryzysem klimatycznym.