Ruszty awaryjne w kotłach na pellet, ministerstwo ostrzega przed konsekwencjami
Po ujawnieniu przez SmogLab nielegalnego sposobu omijania przepisów dotyczących kotłów na pellet, Ministerstwo Klimatu i Środowiska zabrało głos. Resort podkreśla, że wykrycie w dofinansowanym urządzeniu tzw. rusztu awaryjnego może skutkować koniecznością zwrotu dotacji wraz z odsetkami. Problem jednak nie kończy się wyłącznie na groźbie sankcji.
Na czym polega proceder?
W teorii ruszt awaryjny w kotle na pellet ma być rozwiązaniem „ratunkowym”, np. wtedy, gdy nagle zabraknie „paliwa”, a użytkownik musi utrzymać ogrzewanie do czasu jego paliwa. Producent deklaruje, że element ten powinien być używany krótko i tylko w sytuacjach wyjątkowych. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Wystarczy zakup rusztu w cenie około 300–400 zł, aby przekształcić nowoczesny kocioł na pellet w urządzenie mogące spalać niemal wszystko, od węgla i drewna kawałkowego, po odpady domowe. Takie „ułatwienie” otwiera drogę do znacznie tańszego, ale nielegalnego ogrzewania, które jednocześnie oznacza większą emisję zanieczyszczeń.
Byli przedstawiciele programu „Czyste Powietrze” podkreślają, że problem jest znany w branży od lat. Co więcej, w Internecie kwitnie nieformalna wymiana doświadczeń, na forach i w mediach społecznościowych można znaleźć gotowe instrukcje montażu, filmy wideo pokazujące krok po kroku, jak założyć ruszt, a także porady dotyczące obejścia sterowników kotła, które standardowo uniemożliwiają spalanie innego paliwa niż pellet.
W rezultacie kocioł, który w dokumentach i certyfikatach figuruje jako ekologiczny i zgodny z programem „Czyste Powietrze”, w praktyce może stać się zwykłym „kopciuchem”, i to bez większego wysiłku ze strony użytkownika. Problem jest trudny do wyłapania podczas kontroli, bo elementy rusztu można szybko zdemontować przed wizytą inspektora.
Jasne stanowisko ministerstwa
Ministerstwo przypomina, że od kwietnia 2024 roku dofinansowanie mogą otrzymać jedynie kotły wpisane na listę Zielonych Urządzeń i Materiałów (ZUM). Urządzenia te muszą spełniać warunki programu „Czyste Powietrze”, co oznacza zakaz instalacji rusztu awaryjnego.
Od 29 kwietnia 2025 r. obowiązuje dodatkowy wymóg. Producent musi złożyć oświadczenie, że jego kocioł konstrukcyjnie uniemożliwia montaż takiego elementu. Ponadto już od 2019 roku w Polsce obowiązuje rozporządzenie zakazujące stosowania w automatycznych kotłach elementów umożliwiających ręczne podawanie paliwa.
Internetowe porady i chwalone obejścia
Pomimo zakazów, w sieci roi się od wpisów osób, które opisują, jak montować ruszty, czym je zastępować i jak radzić sobie z urządzeniami przeznaczonymi wyłącznie do pelletu. W komentarzach można znaleźć zarówno instrukcje, jak i rekomendacje konkretnych modeli kotłów, które można „przerobić” na spalanie innych paliw.
Możliwe zmiany w programie „Czyste Powietrze”
Resort klimatu jasno zapowiada, że jeśli potwierdzą się informacje o powszechnym montowaniu rusztów awaryjnych, przepisy programu „Czyste Powietrze” zostaną zaostrzone. Wiceminister Krzysztof Bolesta zaznaczył, że kolejnym krokiem mogłoby być wprowadzenie dodatkowej bariery już na etapie certyfikacji urządzeń. Oznaczałoby to, że producent, chcąc wprowadzić swój kocioł na listę Zielonych Urządzeń i Materiałów (ZUM), musiałby wykazać, iż konstrukcja urządzenia w ogóle nie pozwala na zamontowanie rusztu, ani fabrycznego, ani wykonanego „domowym sposobem”. To podejście ma zamknąć furtkę, z której dziś korzystają zarówno producenci, jak i część użytkowników, powołujących się na rzekomą „awaryjność” dodatkowego rusztu. W praktyce oznaczałoby to bardziej szczegółowe badania kotłów, a także weryfikację przez niezależne instytucje, czy ingerencja w konstrukcję jest możliwa.
Ministerstwo przypomina również, że każdy przypadek naruszenia zasad można i należy zgłaszać. Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy użytkownik zamontował niedozwolony element w swoim kotle, jak i przypadków, w których to sam producent oferuje takie rozwiązanie lub je montuje. Zgłoszenia przyjmowane są drogą mailową oraz przez specjalny formularz dostępny na stronie listy ZUM.
W skrajnych przypadkach, gdy zarzuty się potwierdzą, kocioł może zostać usunięty z listy ZUM. Taka decyzja automatycznie oznacza brak możliwości uzyskania jakiegokolwiek dofinansowania z programu „Czyste Powietrze”, co dla producenta jest poważnym ciosem w sprzedaż, a dla użytkownika, stratą dotacji i koniecznością jej zwrotu.