Historyczny moment dla polskiej energetyki. OZE przekroczyły 50 proc.
Polski sektor energetyczny właśnie wszedł w nową erę. Po raz pierwszy w historii odnawialne źródła energii stanowią ponad połowę mocy zainstalowanej w kraju. Dane za koniec 2025 roku pokazują skalę transformacji, która jeszcze kilka lat temu wydawała się ambitnym planem, a dziś stała się faktem.
50 proc. mocy z OZE, bariera została przełamana
Na koniec 2025 roku udział odnawialnych źródeł energii w łącznej mocy zainstalowanej w Polsce wyniósł 50,04 proc. Oznacza to, że ponad połowa wszystkich elektrowni działających w kraju opiera się na źródłach takich jak słońce, wiatr, biomasa czy woda. Łączna moc instalacji OZE osiągnęła 37 777 MW. To ogromny wzrost w porównaniu z sytuacją sprzed pięciu lat.
Minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, podkreśliła w mediach społecznościowych, że to przełomowy moment dla krajowej transformacji energetycznej. I trudno się z tym nie zgodzić, jeszcze w 2020 roku udział OZE w mocy zainstalowanej wynosił zaledwie 24,12 proc.
Rekordowa produkcja zielonej energii
Wzrost mocy to jedno, ale równie istotna jest realna produkcja energii. W całym 2025 roku odnawialne źródła wytworzyły niemal 55 tys. GWh energii elektrycznej. To 31,41 proc. całej krajowej produkcji.
Dla porównania: w 2020 roku było to 28 173 GWh, co stanowiło 17,83 proc. miksu energetycznego. W ciągu pięciu lat produkcja niemal się podwoiła. Oznacza to, że dziś niemal co trzecia kilowatogodzina zużywana w Polsce pochodzi z odnawialnych źródeł.
Fotowoltaika i wiatr napędzają zmianę
Największy skok odnotowały technologie rozwijające się najszybciej w ostatnich latach. Elektrownie słoneczne zwiększyły swoją moc z 3 960 MW w 2020 roku do aż 24 808 MW w 2025 roku. To ponad sześciokrotny wzrost. Dynamiczny rozwój fotowoltaiki, zarówno w segmencie prosumenckim, jak i wielkoskalowych farm, stał się fundamentem tej transformacji.
Również energetyka wiatrowa zanotowała wzrost: z 6 402 MW do 10 550 MW. Choć tempo było wolniejsze niż w przypadku fotowoltaiki, wiatr pozostaje jednym z filarów zielonej energetyki w Polsce.
Zmiana struktury krajowego miksu energetycznego
Jeszcze kilka lat temu polski system elektroenergetyczny był silnie uzależniony od węgla. Dziś struktura produkcji energii wygląda zupełnie inaczej.
Przekroczenie 30 proc. udziału OZE w całkowitej produkcji energii elektrycznej oznacza realne przesunięcie ciężaru w stronę źródeł niskoemisyjnych. To nie tylko kwestia klimatu, ale także bezpieczeństwa energetycznego i uniezależniania się od importowanych surowców.
Co dalej z transformacją?
Przekroczenie progu 50 proc. mocy zainstalowanej w OZE to symboliczny, ale bardzo ważny krok. Wyzwaniem pozostaje jednak stabilność systemu, rozwój magazynów energii, modernizacja sieci przesyłowych oraz elastyczne zarządzanie produkcją.
Eksperci podkreślają, że kolejne lata zdecydują o tym, czy Polska utrzyma tempo zmian. W planach są dalsze inwestycje w offshore, magazyny energii i modernizację infrastruktury. Jedno jest pewne: rok 2025 zapisał się w historii jako moment, w którym odnawialne źródła energii przestały być dodatkiem do systemu, stały się jego fundamentem.