Komisja Europejska w walce z polskim smogiem

Napisany przez w
Komisja Europejska w walce z polskim smogiem

Niesłabnącym numerem jeden wiadomości z kraju i zagranicy, jest temat koronawirusa. Mogłoby się wydawać, że tym samym Komisja Europejska zapomni o ostrzeżeniach wystosowanych Polsce jeszcze w zeszłym roku. Nic bardziej mylnego. Widmo unijnych kar za smog jest coraz bardziej realne. Już po raz kolejny Komisja Europejska zwróciła Polsce uwagę m.in. na brak odpowiednich norm prawnych, które umożliwiałyby sądowne dochodzenie praw związanych z zanieczyszczeniem środowiska. 

Dyrektywa unijna z 2005 roku a zanieczyszczenie powietrza

Zanieczyszczenie powietrza w Polsce jest jedno z najwyższych w Europie. Nic więc dziwnego, że w lutym 2018 roku Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu wydał orzeczenie, które zobowiązało nas do natychmiastowego wdrożenia działań, które miały za zadanie realnie poprawić jakość powierza i widocznie obniżyć poziom niebezpiecznych dla zdrowia pyłów zawieszonych. Zostaliśmy do tego zobowiązani przyjętą już w 2005 roku dyrektywą, a Polska do dnia dzisiejszego nie dostosowała się do jej przepisów. 

Komisja Europejska nieustannie monitoruje działania polskiego rządu i ostrzega, że wciąż zbyt wolno walczymy ze smogiem. Już w zeszłym roku pisała w tej sprawie i wzywała do wypełnienia wyroku TSUE: „Komisja jest nadal zaniepokojona wolnym tempem zmian i brakiem skoordynowanego podejścia na szczeblu krajowym i lokalnym, zwłaszcza w odniesieniu do likwidacji przestarzałych kotłów na paliwa stałe wykorzystywanych do ogrzewania domów oraz w odniesieniu do działań w sektorze transportu”.

Mogłoby się wydawać, że światowa pandemia niejako przyćmi sprawę zanieczyszczenia powietrza w Polsce. Nic bardziej mylnego. Pod koniec maja br. Komisja Europejska ponownie zwróciła się do rządu polskiego, że zbyt wolno walczymy ze smogiem. Groźba kar finansowych jest coraz większa. Na obecną chwilę mamy możliwość jedynie uchybienia od procedury przeciw naruszeniowej. W praktyce oznacza to tylko tyle, że Polska ma tylko 4 miesiące na to by podjąć stosowne działania w tej sprawie i ustosunkować się do skierowanego w jej stronę wezwania. 

Komisja Europejska na bieżąco monitoruje stan wywiązywania się przez kraje Unii Europejskiej z podpisanych zobowiązań. Obecnie dąży do tego, by w polskim prawie powstały zapisy, które dadzą podstawę do dochodzenia swoich praw wynikających ze skutków ubocznych smogu zarówno osobom fizycznym jak i prawnym. Owe prawo powinno dotyczyć tych, którzy w bezpośredni sposób mają wpływ na przekraczanie dopuszczalnych limitów zanieczyszczenia powietrza na terenie Polski.

Polska w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast UE

Rząd Polski po wyroku TSUE zapowiadał wprawdzie walkę ze smogiem. Mówiono nawet, że z Polski zniknie ok 4 mln. kopciuchów, a sam wprowadzony program ochrony środowiska miał być wart ponad 100 mld zł.  Niestety na założeniach się skończyło. W opublikowanym w 2018 roku raporcie Komisji Europejskiej Polska znalazła się w czołówce najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej i do dnia dzisiejszego uważa się, że niewiele się w tej sytuacji zmieniło, a sam program „Czyste Powietrze” miał godzić w interesy KE, Banku Światowego i polskiego rządu. W związku z powyższym Komisja Europejska ponownie wzywa Polskę do wprowadzenia sensownych zmian i zapisów w prawie. Na jej ostateczną decyzję przyjdzie nam jednak jeszcze trochę poczekać, aż do momentu ustosunkowania się polskiego rządu do skierowanego w jego stronę wezwania.