Powodzi i suszy będzie więcej – wszystkiemu winne zmiany klimatyczne

Napisany przez w
Powodzi i suszy będzie więcej – wszystkiemu winne zmiany klimatyczne

Nie tak dawno głośno było o groźnych powodziach u naszych zachodnich sąsiadów, trąbach powietrznych u południowych… Zmiany klimatu dzieją się więc na naszych oczach, powodując groźne dla człowieka zjawiska pogodowe. Co więcej, szacuje się, że będzie ich znacznie więcej. Do czego prowadzą zmiany klimatyczne?

Fala upałów w Europie

Z roku na rok obserwujemy znaczący wzrost temperatur w okresach letnich. Towarzyszą im najczęściej gwałtowne burze i trąby powietrzne, którym ciężko zapobiec, ponieważ pogody jeszcze nie udało nam się okiełznać. Tylko latem 2003 całą Europę objęła fala ekstremalnych upałów, która trwała tygodniami. W Niemczech odnotowano ponad 40 stopni Celsjusza, w południowej Portugalii nawet 47,5 stopnia. Odbiło się to oczywiście niekorzystnie na osobach starszych, dla których upał okazał się bardzo dużym obciążeniem dla serca i układu krążenia. W samym tylko Paryżu zakłady pogrzebowe były tak przepełnione, że chłodnię na artykuły spożywcze na rynku hurtowym w Rungis przekształcono w kostnicę. Szacuje się, że latem tamtego roku zmarło tam (w Paryżu) o 70 000 osób więcej niż zwykle. Dla porównania, od początku pandemii Covid – 19, w całej Francji zmarło na koronawirusa 112 tys. osób. Na kolejną falę upałów, która miała miejsce zalewie 3 lata później, Francja była już lepiej przygotowana.

Polska pustynnieje

Zmiany klimatyczne i rosnące średnie dobowe temperatury również odbijają się na Polsce. Niewielkie zasoby wodne to problem większości obszarów naszego kraju. Mimo tego, że na co dzień brak wody nie jest jeszcze odczuwalny, w wielu regonach daje on o sobie znać podczas letniej suszy.

Jeszcze kilkanaście lat temu średnie roczne temperatury były nieco niższe. Przekładało się to na zimy z opadami  śniegu i długo utrzymującą się pokrywą śnieżną. Dzięki temu opady, które miały miejsce w półroczu zimowym, gromadziły się i były uwalniane wraz z nadejściem wyższych wiosennych temperatur, czyli akurat w momencie, gdy wodę zaczynają pobierać rośliny. Obecnie zimą coraz częściej mamy opady deszczu – niezagospodarowana przez rośliny woda po prostu odpływa. Latem również temperatury były niższe, co skutkowało m.in. mniejszą liczbą zjawisk ekstremalnych takich jak np. bardzo intensywne opady. Tak zwane opady nawalne są bardzo niekorzystne – nadmiar wody nie nadąża wsiąkać w grunt i w większości odpływa, nierzadko powodując przy tym powodzie. Intensywne deszcze nie powodują więc zwiększenia się zasobów wodnych. Żeby zapobiegać i powodziom, i suszom potrzebne jest odpowiednie magazynowanie wody. Jest to tym bardziej istotne, że modele klimatyczne przewidują utrzymanie bieżącego trendu”  – tłumaczy dr hab. Zbigniew Popek, prof. SGGW.

Zasoby wodne nieustannie maleją. Co więcej, warto w tym miejscu podkreślić, że przykładowe potrzeby wodne przekładają się następująco:

  • wyprodukowanie 1 m3 drewna – 1600 m3 wody,
  • wyprodukowanie 1 tony zboża – 900 m3 wody,
  • wyprodukowanie 100 litrów biopaliwa – 20 000 m3 wody,
  • produkcja żywności dla jednego człowieka w roku, przy diecie 3000 kcal – 1300 m3 wody,
  • zużycie na potrzeby komunalne w roku dla jednego człowieka – 70 m3 wody.

Powódź w Niemczech

Lipcowa powódź w Niemczech wywołała żywą dyskusję na temat tego, czy zmiany klimatyczne są jej przyczyną. “Podczas gdy stopniowo odsłaniają się straszliwe rozmiary klęski powodziowej w zachodnich Niemczech, jedna kwestia jest szeroko dyskutowana: czy fatalny ulewny deszcz był po prostu przykładem złej pogody, jak to się zdarza co kilkadziesiąt lat (…) A może była to konsekwencja i oznaka zmian klimatycznych spowodowanych przez człowieka, przedsmak ekstremalnych zjawisk pogodowych, które będą nas coraz częściej nawiedzać w przyszłości, jeśli nie podejmiemy żadnych działań?” – pyta w dziennik “Bild”.”dodaje. Żywa dyskusja na ten temat traw do dnia dzisiejszego, tym bardziej, że jak poinformowała pod koniec lipca komenda policji w Koblencji do 133 wzrósł bilans śmiertelnych powodzi i osunięć ziemi do jakich doszło w Niemczech. Meteorolog i badacz klimatu Peter Hoffmann z Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu w Poczdamie powiedział: „Z doświadczeń ostatnich ekstremalnych lat jasno wynika, że znajdujemy się w środku zmian klimatycznych. Nie tylko gdzie indziej, ale także u nas, ekstremalne zjawiska pogodowe mogą powodować ogromne szkody …. Badania klimatyczne ostrzegały przed tym od dawna”

Zmiany klimatyczne dotyczą nie tylko Europy

Groźne powodzie występują nie tylko w Europie. W marcu br. również Australia zmagała się z potężnym żywiłem, a dziesiątki miast zostały odcięte od świata. Ewakuowano kilkanaście tysięcy osób. Jak podawało Biuro Meteorologiczne Australii, zasięg żywiołu objął obszar porównywalny powierzchnią do Alaski. W tym miejscu warto także przypomnieć o pożarach, które nawiedziły ten kraj w ubiegłym roku. Szacuje się nawet, że tylko w ciągu ostatnich dwóch lat w pożarach zginęło tam 30 proc. wszystkich żyjących tam Koali. Badacze podkreślają, że za takie niekorzystne zjawiska pogodowe odpowiadają zjawiska klimatyczne. Co więcej, najprawdopodobniej wraz z postępem zmian klimatycznych takich zjawisk będzie więcej i będą one bardziej niszczycielskie.

Rozwiązaniem dla zmian klimatycznych mogą być tylko i wyłącznie skumulowane działania wszystkich państw, a nie jednostek. Tylko wspólne działania podejmowane dla dobra klimaty mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia kolejnych klęsk żywiołowych.