Koronawirus a Smog?

Napisany przez w
Koronawirus a Smog?

Nie ulega wątpliwości fakt, że dzisiejsze mass media zdominował temat koronawirusa, który to z dnia na dzień powoduje śmierć coraz większej liczby osób. Naukowcy na całym świecie głowią się i troją, by znaleźć na niego lekarstwo, a jednocześnie podają zalecenia, które mają ograniczyć ryzyko jego rozprzestrzeniania się. Nie ma już chyba osoby, która nie słyszałaby o tym, jak należy się zachowywać w czasach pandemii. Dzisiaj jednak spróbujemy znaleźć odpowiedź na pytanie, czy smog ma wpływ na koronawirusa i czy istnieje związek między zanieczyszczeniem powietrza a stopniem rozprzestrzeniania się COVID-19?

O tym, czym jest COVID-19 nie trzeba już chyba nikomu tłumaczyć. Dziennikarze, politycy i przede wszystkim lekarze dokładnie nagłośnili temat. My profilaktycznie przypominamy 5 zasad, aby zmniejszyć ryzyko rozprzestrzeniania się pandemii:

  1. RĘCE – Myj je często wodą z mydłem
  2. ŁOKIEĆ – Zasłoń się nim, gdy kaszlesz
  3. TWARZ – Nie dotykaj oczu, nosa i ust
  4. ODLEGŁOŚĆ – Zachowaj 2 m odstępu
  5. BEZPIECZEŃSTWO – Zostań w domu

Smog a przebieg infekcji?

Tym, co w szczególności interesuje naukowców na całym świecie, niejako obok poszukiwania skutecznego lekarstwa w walce z pandemią, jest pytanie: Jakie czynniki wpływają na przebieg infekcji? Jak wynika z badań zespołu naukowców z Uniwersytetu Harvarda istnieje związek miedzy jakością powietrza, a współczynnikiem śmiertelności u osób zakażonych koronawirusem. Badania były przeprowadzone przez dr Francescę Dominici, który prowadził eksplorację w 3080 amerykańskich hrabstwach.

Stwierdziliśmy, że wzrost o jeden mikrogram drobnych cząstek stałych na metr sześcienny powietrza zwiększa śmiertelność przy infekcji COVID-19 średnio o 15 proc.”  – podaje niemiecki magazyn „Der Spiegel”

W tym momencie można byłoby powiedzieć, że wyniki amerykańskich naukowców nie są wiarygodne, ponieważ Polska należy do państw, w których smog jest niemal powszechny, a jak na razie infekcję przechodzimy stosunkowo łagodnie. Gdzie więc leży prawda?

Zanieczyszczenie powietrza we Włoszech

Pomijając kwestię zachowania odpowiedniej odległości od rozmówcy, higienę oraz wstrzymanie się od wychodzenia z domu, co jak wiadomo na początku rozwoju pandemii Włosi zbagatelizowali, (Oczywiście wynika to z ich kultury, otwartości na drugiego człowieka oraz życia w wielopokoleniowych rodzinach) można zauważyć, że gwałtowna i szybka ekspansja Covid – 19 była szczególnie widoczna w obszarach o dużym zanieczyszczeniu powietrza – wynika z analiz Airly. Podobnie sytuacja miała miejsce w Chinach, które to są źródłem koronawirusa.

“Według badania z 2003 roku przeprowadzonego przez chińskich i amerykańskich badaczy na ofiarach wirusa SARS, przypadki śmiertelne występowały dwukrotnie częściej w rejonach, gdzie powietrze było złej jakości. Dziś nasz zespół używa danych o jakości powietrza by określić, czy zwiększone zanieczyszczenia powietrza przyczyniają się do szybszego rozprzestrzeniania się Covid-19. Skoro okazuje się, że zanieczyszczenia powietrza są znaczącym czynnikiem zwiększającym ilość zachorowań/śmierci, być może jest to moment zwrotny, wskutek którego ludzie podejmą naprawdę zdecydowane działania w kierunku walki ze smogiem i zmianami klimatycznymi” – komentuje Wiktor Warchałowski, prezes i współzałożyciel Airly.

Nie należy wyciągać pochopnych wniosków o tym, jaki wpływ ma smog na przebieg infekcji Covid-19. Jedno jest jednak pewne. Niezależnie od wszystkiego smog negatywnie wpływa na nasze drogi oddechowe i zwiększa ryzyko wystąpienia alergii. Częściej kaszlemy, mamy problemy z oddychaniem, a jeżeli dodamy do tego objawy Covid -19 nie trzeba być ekspertem, aby nie zauważyć, że skoro mamy „upośledzony” przez smog układ oddechowy, wówczas infekcje koronawirusa przejdziemy znacznie gorzej.