Strefy prędkości 30 km/h we wszystkich miastach Unii? Jest zgoda Parlamentu Europejskiego.

Napisany przez w
Strefy prędkości 30 km/h we wszystkich miastach Unii? Jest zgoda Parlamentu Europejskiego.

W zeszłym miesiącu pisaliśmy o tym, że Paryż wprowadził ograniczenie prędkości do 30 km/h, a tymczasem okazuje się, że to ograniczenie ma dotyczyć również innych miast Unii Europejskiej. Parlament Europejski przyjął rezolucję. Zdecydowaną większością głosów wezwano do ograniczenia prędkości poruszania się w obszarach zabudowy mieszkaniowej do 30 km/h a także zerowej tolerancji dla kierowców, którzy zasiadają „za kółkiem” będąc pod wpływem alkoholu. Wprowadzone zmiany mają na celu zmniejszenie liczby ofiar na drogach Unii Europejskiej do 2050 roku – do ZERA.  Jak wygląda śmiertelność na drogach oraz jak reagują Polacy na zaproponowane zmiany?

Śmiertelność na drogach Unii Europejskiej

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że drogi w państwach członkowskich należą do najbezpieczniejszych w świecie. Komisarz ds. transportu Adina Văleanmówiła: – „Nasze unijne drogi, na których w roku 2020 odnotowano o prawie 4 tys. mniej ofiar śmiertelnych w porównaniu z rokiem 2019, pozostają najbezpieczniejsze na świecie. Niemniej jednak nie osiągnęliśmy celu założonego dla minionej dekady i potrzebne są wspólne działania, aby zapobiec powrotowi do poziomów sprzed pandemii COVID-19. W strategii na rzecz zrównoważonej i inteligentnej mobilności potwierdziliśmy nasze zobowiązanie na rzecz wdrożenia unijnej strategii bezpieczeństwa ruchu drogowego i zmniejszenia niemal do zera liczby ofiar śmiertelnych w odniesieniu do wszystkich rodzajów transportu”.

Ze wstępnych danych, podanych na stronie Komisji Europejskiej wynika, że aż 18 państw należących do UE odnotowało w ubiegłym roku najniższą w historii liczbę ofiar śmiertelnych. Co więcej, wskaźnik ten spadł o 17 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Najbezpieczniej jeździ się w Szwecji, gdzie liczba ofiar śmiertelnych na 1 mln mieszkańców wynosi 18. Rumunia natomiast odnotowała najwyższy wskaźnik śmiertelności –85 ofiar na milion.

Wśród Państw o najniższym wskaźniku śmiertelności na drogach znajduje się także:  Belgia, Bułgaria, Dania, Hiszpania, Francja, Chorwacja, Włochy, Węgry, Malta i Słowacja. Pięć państw odnotowało wzrosty w porównaniu roku 2019 i 2020, są to: Estonia, Irlandia, Łotwa, Luksemburg i Finlandia. W Polsce liczba ofiar śmiertelnych wyniosła w ubiegłym roku 65 na milion mieszkańców.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego

Wspominana wyżej rezolucja została przyjęta w środę, 615 głosami do 24 przeciwnych. 48 osób wstrzymało się od głosu. Zmiany zostały podyktowane stagnacją postępów w zmniejszaniu się liczby ofiar na drogach. Unia Europejska nie osiągnęła bowiem wyznaczonego na lata 2010 – 2020 celu zmniejszenia o połowę wskaźnika śmiertelności. Liczba ofiar spadła wyłącznie o 36 proc. Głosujący za rezolucją posłowie podkreślali, że przyczyną ok. 30 proc. wypadków śmiertelnych na drogach jest nadmierna prędkość.
– „Zbyt długo już Europejczycy musieli żyć z niedopuszczalną liczbą ofiar śmiertelnych na naszych drogach. Realne jest dążenie do zmniejszenia o połowę liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych do 2030 roku, jeżeli UE i państwa członkowskie zobowiążą się do poprawy bezpieczeństwa na drogach, w połączeniu z silną wolą polityczną i wystarczającym finansowaniem. Wiemy już, co zabija na drogach, dlatego wzywamy Komisję i rządy do zastosowania konkretnych środków ratujących życie, takich jak obniżenie limitów prędkości, a zwłaszcza wprowadzenie domyślnego ograniczenia prędkości do 30 km/h w miastach, przyspieszone przejście na inne formy transportu oraz utworzenia Europejskiej Agencji Transportu Drogowego” – mówiła europosłanka Elena Kountoura z Lewicy.

Polacy o ograniczeniu prędkości do 30 km/h?

Zdania Polaków są podzielone. Jedni uważają, że nowe przepisy utrudnią poruszanie się. Utrudnią dotarcie do pracy oraz sprawią, że wzrośnie poziom smogu, z uwagi na konieczność dłuższego stania w korkach. Inni z kolei podkreślają, że zwiększy to bezpieczeństwo na drogach. Pojawiły się również komentarze prześmiewcze np.: „W Krakowie to już od dawna stosują ograniczenie prędkości. Przy obecnym rozkopaniu miasta są takie korki, że 30 km/h to i tak zawrotna prędkość”. A Wam, jak podoba się taki pomysł?