Rowerami w Putina, czyli Tak dla klimatu i NIE dla paliw sprowadzanych z Rosji

Napisany przez w
Rowerami w Putina, czyli Tak dla klimatu i NIE dla paliw sprowadzanych z Rosji

Od jakiegoś czasu wszyscy żyjemy tym, co dzieje się przy Naszych wschodnich granicach. Jeszcze na początku lutego liczyliśmy, że konflikt zbrojny, którego jesteśmy obecnie świadkami nie dojdzie do skutku, a wszystko zakończy się na rozmowach pokojowych. Niestety z dnia na dzień niejako zaczęliśmy żyć w nowej rzeczywistości. Codziennie przybywają do naszego kraju tysiące Ukraińców, głównie matek z dziećmi i osób starszych. Nic więc w tym dziwnego, że większość krajów na świecie nałożyła na Rosję sankcje gospodarcze. Pojawił się jednak problem, w związku z drastycznie rosnącymi cenami paliw, które de facto w dużej mierze sprowadzaliśmy właśnie z kraju Putina.  Rowerami w Putina! Nie tankujmy rosyjskiej benzyny i ropy ! – takie hasła towarzyszyły akcji zorganizowanej przez Teatr Ósmego Dnia. Tak dla klimatu, dla wsparcia Ukrainy, NIE dla paliw sprowadzanych z Rosji.

Uzależnienie Europy od rosyjskich paliw

Szacuje się, że świat bez rosyjskich paliw – ropy i gazu – sobie poradzi, ale Europa niejako jest od nich po prostu uzależniona i nie chodzi tylko o to, że ich ceny „poszybują” w górę, ale przede wszystkim, że może ich zabraknąć nawet do ogrzewania domów i mieszkań. I tak n. w Grecji prąd wyprodukowany z gazu stanowi aż ok. 60 % wyprodukowanej energii. Mołdawia z kolei aż 96% prądu pozyskuje z wykorzystaniem turbin gazowych, Serbia – 94%, Włochy – 48%, a Holandia 47%. Oznacza to, że gdyby w tych Państwach go zabrakło mogłoby dojść do destabilizacji, a w zimie wiele gospodarstw domowych po prostu nie miałoby czym ogrzewać domów i mieszkań. Oczywiście należy podkreślić, że nie jest tak, że cały gaz pochodzi wyłącznie z Rosji, ale z danych Komisji Europejskiej wynika, że Kreml opanował w Unii aż 40% rynku. 

W związku z powyższym w Paryżu rozpoczął się szczyt Unii Europejskiej dotyczący suwerenności energetycznej i obronności Wspólnoty w kontekście trwającej wojny na Ukrainie.

Musimy być przygotowani na wszystkie scenariusze – stwierdził prezydent Francji, Emmanuel Macron. Ursula von der Leyen  – przewodnicząca Komisji Europejskiej dodała – Musimy pozbyć się uzależnienia od rosyjskich paliw kopalnych. Potrzebujemy do tego masowych inwestycji.

Inicjatywy społeczne przeciwko Rosji

Nie tylko politycy podejmują starania na rzecz uniezależnienia od rosyjskich paliw. Inicjatywy społeczne również zachęcają m.in. do porzucenia samochodu na rzecz roweru. Rowerami na Putina! Nie tankujmy rosyjskiej benzyny i ropy! – takie hasła towarzyszyły akcji zorganizowanej przez Teatr Ósmego Dnia. Jej uczestnicy nie tylko wyrazili wsparcie dla Ukrainy, ale także propagowali gospodarczą blokadę Rosji. Sama manifestacja inspirowana była z kolei wydarzeniami, które miały miejsce w latach 70 ubiegłego wieku.

Po wojnie Jom Kipur, kiedy próbowano odciąć kraje zachodnie od dostawy taniej ropy, ludzie na znak protestu i w obronie przed terrorem cenowym, przesiedli się po prostu na rowery i jak wiemy, zostali na tych rowerach. Tak było, na przykład w Danii czy Holandii – mówiła Renata Stolarska z Teatru Ósmego Dnia. Szymon Bojdo dodaje zaś – Przesiadamy się na rowery. Rezygnujemy z samochodu, by pokazać Putinowi, że mamy go w głębokim poważaniu, dlatego: Rowerami na Putina! Jedziemy rowerami na Kreml i obalamy tę dyktaturę!.

W akcji zorganizowanej przez Teatr Ósmego Dnia wzięli udział także poznaniacy, którzy mówili m.in.:

    – Każda forma wsparcia Ukrainy, każda forma przeciwstawienia się tej agresji jest jak najbardziej pożądana i potrzebna.

    – To jest wielka tragedia. Pomagam na targach w punkcie. Ludzie przynoszą dary, pomagają uchodźcom. To jest chyba największa akcja pomocowa od czasów II wojny światowej.

Sama akcja zaś ma również pozytywne konsekwencje dla klimatu i dla zdrowia. W końcu ruch to zdrowie…